rozwińParafia Świętej Trójcy
zwiń
Parafia Świętej Trójcy

Parafia Świętej Trójcy

Najstarszym zabytkiem świątyni jest późnogotycki obraz "Ukrzyżowanie" pochodzący z początku XVI w. znajdujący się w prawym bocznym ołtarzu. W nastawie ołtarza widnieje płaskorzeźbiona scena koronacji Najświętszej Marii Panny.

Trzej Królowie – ich znaczenie i tożsamość

Trzej Królowie – ich znaczenie i tożsamość

        Obchodząc uroczystość Objawienia Pańskiego, zwaną także świętem Trzech Króli, mamy po raz kolejny okazję przyjrzeć się tajemniczym postaciom Mędrców, udających się do Betlejem, aby oddać hołd Jezusowi. Po raz kolejny mogą też powracać pytania o tożsamość przybyszów i o znaczenie ich wędrówki. W niniejszym artykule będzie można znaleźć odpowiedź na niektóre z nich. Jednak przed przeczytaniem artykułu zalecam najpierw lekturę fragmentu z Ewangelii  według św. Mateusza (2,1-12), w której znaleźć możemy interesującą nas perykopę.

         Kim byli Mędrcy i skąd przybyli? Mateusz, określając trzech wędrowców, używa zwrotu magoi, czyli – dosłownie tłumacząc – „magowie”. Etymologicznie, słowo to – zgodnie z opinią wielu komentatorów – pochodzi od perskiego terminu magawan lub magu, określającego kogoś, kto został obdarowany szczególnym darem. Tym darem jest wyjątkowa wiedza, zwłaszcza w dziedzinie badań szeroko rozpowszechnionej w starożytności, a mianowicie w astrologii. Przybysze ze Wschodu mieliby być nawet członkami perskiej kasty kapłańskiej. Z kolei starożytny grecki historyk Herodot uważał, że magowie to staroperski lud z Medii, ale sama nazwa ich plemienia sięga czasów dużo wcześniejszych, a umieszczona jest w księdze Gotha. Magiem był na przykład słynny Zoroaster, magami byli potem jego uczniowie. Najczęściej przywoływanym zatem miejscem pochodzenia tajemniczych przybyszów ze Wschodu jest Persja (a więc tereny dzisiejszego Iranu), a sami magowie mieliby być perskimi uczonymi (stąd inne ich określenie Trzej Mędrcy) i znawcami astrologii, wpatrującymi się w gwiazdy (zob. ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie…; Mt 2,2). Z drugiej jednak strony astrologia była szczególnie rozpowszechniona i popularna w Babilonii (dzisiejszy Irak), zatem nie można jednoznacznie odrzucać także babilońskiej hipotezy pochodzenia Trzech Mędrców. Inne propozycje, dotyczące na przykład wschodnich terenów Palestyny, należy odrzucić jako mało prawdopodobne, tak samo jak wskazywane przez tradycję oraz Ojców Kościoła miejsca i regiony, takie jak Arabia czy Etiopia.
         Magowie uważani byli przez Greków za szarlatanów i czarnoksiężników (czemu wyraz dają świadectwa Sofoklesa i Eurypidesa), natomiast w czasach hellenistycznych darzono ich pewną estymą, doceniając ich ogromną wiedzę w zakresie „filozofii” i przyrodoznawstwa. Nawet Żydzi, którzy przeciwni byli jakimkolwiek praktykom magicznym, cenili sobie mędrców Wschodu i odbierali ich pozytywnie (w przeciwieństwie do magów zachodnich, czego świadectwem jest przypadek Szymona i Elimasa – zob. Dz 8; 13). Taki ich obraz zarysowany został również w Ewangelii według św. Mateusza, gdzie Magowie ukazani są jako pobożni poganie, poszukujący Mesjasza. Niektórzy starożytni komentatorzy dostrzegają nawet głębsze znaczenie w scenie przybycia Mędrców; ma ona symbolizować prawdę, że przyjście Chrystusa oznacza kres magii.  
        Ilu było Mędrców? Oglądając świąteczne obrazki i śpiewając niektóre kolędy (np. I Trzej Królowie ze Wschodu przybyli…) jesteśmy przekonani, że było trzech Magów. Śledząc jednak przekaz ewangeliczny, możemy przeczytać jedynie: oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy. Jak widać, Mateusz nie precyzuje liczby tajemniczych przybyszów, a jedynie używa liczby mnogiej. Wnioskujemy stąd, że musiało ich być co najmniej dwóch. Tradycja i ikonografia dostarcza nam przeróżnych danych na ten temat. W Kościele syryjskim od początku wyrażano przekonanie, że do nowonarodzonego Jezusa przybyło dwunastu Mędrców, a każdemu z nich towarzyszył cały orszak. Starożytne malowidła, umieszczone w katakumbach św. Piotra i Marcelina w Rzymie, pokazują dwóch Mędrców, te z katakumb Domicylli – czterech, a bazując na przedstawieniach z katakumb Pryscylli, dowiadujemy się o liczbie trzech. I ten ostatni przekaz przyjął się od VI wieku w Kościele zachodnim. Innym uzasadnieniem tej liczby jest odwoływanie się do trzech darów, jakie przybysze ofiarowali Jezusowi, jakimi były: mirra, kadzidło i złoto. W sposób jednoznaczny jednak nic pewnego w tej kwestii nie jesteśmy w stanie orzec.
        Czy Mędrcy byli królami? Pospolita nazwa uroczystości Objawienia Pańskiego to święto Trzech Króli, a liczne kolędy nam o tym przypominają (np. Mędrcy świata, Monarchowie, gdzież śpiesznie dążycie?). Ten pogląd należy jednak zweryfikować, odwołując się do tekstu Ewangelii, który nic na temat królewskich godności przybyszów nie wspomina. Tradycja postrzegania Magów jako Królów wiąże się ze starotestamentalnymi proroctwami mesjańskimi, których hołd Mędrców miał być wypełnieniem. I tak, Izajasz zapowiada: I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu (60,3), zaś w Ps 72, 10 czytamy: Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary, królowie Szeby i Saby złożą daninę.
        Jakie imiona nosili Trzej Królowie? Jak wyglądali? Znowu trzeba sięgnąć do tradycyjnych przekazów, których na próżno szukać w Biblii, gdyż Ewangelista nic o nich nie pisze. Od VIII wieku trwa zwyczaj nazywania Mędrców imionami: Kacper, Melchior i Baltazar (stąd co roku wypisujemy na drzwiach inicjały tychże imion, dodając po nich datę bieżącego roku). W kwestii ustalenia wyglądu trzech przybyszów, przychodzi nam z pomocą tylko ikonografia, która stała się inspiracją dla jasełkowych strojów i kreacji. Powłóczyste szaty, korony na głowach lub turbany, to tylko tradycja ludzkich wyobrażeń. Podobnie jak i fakt, że Kacpra przedstawiano jako młodzieńca bez brody, Melchiora jako siwobrodego starca, a Baltazara jako człowieka o ciemnym kolorze skóry.
        Kiedy Mędrcy przybyli do Betlejem? Ewangelia pokazuje nam, że wydarzenie to zaistniało oczywiście po narodzeniu Jezusa, nie precyzuje natomiast czasu. Bazując na wzmiance w Mt 2,16 (a konkretnie na rozkazie Heroda, by pozabijać wszystkich chłopców w wieku do dwóch lat) panowało w starożytności przekonanie, że Magowie przybyli po okresie tychże dwóch lat. Św. Augustyn z kolei mówił o trzynastym dniu od narodzin Dziecięcia.
Skąd pogańscy Mędrcy dowiedzieli się o narodzeniu Mesjasza? Możemy tylko przypuszczać, że Magowie w Persji czy też w Babilonii mieli stały kontakt z diasporą żydowską. Trzeba pamiętać, że nie wszyscy Izraelici powrócili z wygnania babilońskiego do swej ojczyzny. Niektórzy z nich pozostali na obcej ziemi. Skądinąd wiadomo, że w ostatnich wiekach przed narodzeniem Jezusa utrzymywały się wśród Żydów w Mezopotamii silne tendencje mesjanistyczne. W to religijne oczekiwanie wpisać mogłoby się zainteresowanie wschodnich mędrców, badających z ciekawością wszelkie nietypowe zjawiska. Być może – jak nawet sugerują niektórzy komentatorzy – Magowie pochodzili z grupy ludzi wierzących, bliskich monoteizmowi judaistycznemu. Są to jednak tylko hipotezy.
        Jakie dary Trzej Królowie złożyli nowonarodzonemu Dziecięciu? Czy one coś symbolizują? Na pierwsze pytanie można odpowiedzieć, odwołując się do Ewangelii. Mateusz pisze: Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę (2, 11). W ten sposób spełniły się prorockie zapowiedzi, z tekstów już wcześniej wspomnianych w niniejszym artykule. W Ps 72,10 mowa jest o darach i daninach, jakie Mesjaszowi przynieść mają królowie, a Izajasz wspomina złoto i wonności (zob. 60,6). Kadzidło to żywica pachnących drzew, rosnących a Arabii, Indiach i Somalii, mirra zaś – to kadzidło drzew z Arabii i Etiopii. Oba dary miały m. in. zastosowanie w kulcie  i w kosmetyce. Wraz ze złotem były prawdziwie kosztownymi towarami. Już autorzy starożytni zaczęli dostrzegać w ofiarach złożonych przez Mędrców znaczenie symboliczne. Św. Ireneusz i Orygenes uznali mirrę za zapowiedź śmierci Chrystusa, a to ze względu na fakt, że była ona jednym ze składników, z których wyrabiano olejek, wykorzystywany m. in. do namaszczania ciał nieboszczyków Najczęściej jednak wskazywano na kadzidło jako dar złożony Chrystusowi jako Bogu, mirrę – jako Człowiekowi, a złoto – jako Królowi.
        Jakie znaczenie miała wizyta Trzech Króli? Znów trzeba odwołać się do tekstów Starego Testamentu, aby dostrzec w hołdzie Magów wypełnienie się motywu wędrówki pogan, poszukujących zbawienia w Izraelu (zob. Iz 2,2-3; 43,14 i in.). W świadomości żydowskiej trwało silne i żywe wspomnienie pogańskiej królowej Saby, która przybyła onegdaj do Jerozolimy wraz z darami, aby podziwiać mądrość króla Salomona (zob. 1 Krl 1-13). Nie można wreszcie pominąć epizodu z wieszczkiem Balaamem , który został wysłany przez moabskiego króla Balaka, aby przeklinać Izrael. Dzięki interwencji Boga, Balaam wypowiedział jednak błogosławieństwo, zawierające przepowiednię mesjańską (zob. Lb 24). Wizyta Trzech Króli oznacza wejście pogan we wspólnotę Nowego Ludu Bożego. Ich wędrówka z kolei wskazuje na drogę poszukiwania Mesjasza. Wreszcie radość, wzmiankowana w Mt 2,10, stanowi kontrast wobec zaciekłości i lęków Heroda. Jest jednak jeden znamienity wątek, którego nie można nie zauważyć. Wejście pogan do wspólnoty Chrystusa nie deprecjonuje ludu Starego Przymierza, ani go nie przekreśla. Zauważmy, że Mędrcy udali się najpierw do uczonych żydowskich, aby ich pytać o miejsce narodzenia Mesjasza. Epizod ten podkreśla fakt, że droga pogan nie może ominąć Izraela, więcej nawet, Izraelowi przyznana jest wyższość. Takie rozłożenie akcentów przywołuje na myśl znane ze Starego Testament wydarzenia: w Rdz 41 Józef umiejętnie wyjaśnia sny, podczas gdy pogańscy mędrcy pozostają bezsilni; w Wj 7-10 znaki poczynione przez Mojżesza i Aarona okazują się bardziej skuteczne od działań pogańskich czarowników egipskich; Daniel przed obliczem króla Nabuchodonozora okazuje swą wyższość nad pogańskimi wróżbitami babilońskimi (zob. Dn 2). W ten wątek, choć oczywiście w zupełnie innym kontekście, wpisuje się obecność Mędrców w Jerozolimie i ich rozmowa z Herodem (a wcześniej dialog Heroda z arcykapłanami i uczonymi ludu). Z drugiej jednak strony, zauważamy pewne novum: paradoksalnie to poganie wykazują dobrą wolę i podejmują starania celem odnalezienia Mesjasza, podczas gdy reprezentanci narodu wybranego pozostają w tej kwestii bierni, a nawet okazują swą niewiedzę i wrogość.
         Jak należy interpretować gwiazdę, która zaprowadziła Mędrców do Betlejem? Niektórzy próbują identyfikować ją z jakimś nietypowym, lecz naturalnym zjawiskiem astronomicznym. Mogła to być na przykład supernowa, kometa (Halleya?) lub jakiś meteoryt. Jednakże wydaje się to mało prawdopodobne, gdyż ludzie starożytni uznawali pojawienie się komety za zły znak, w Ewangelii zaś mowa jest o bardzo radosnym wydarzeniu. Mówi się również o tym, że mogło dojść do potrójnej koniunkcji planet – Jowisza i Saturna w gwiazdozbiorze ryb. To rzadkie zjawisko, które zdarza się raz na 974 lata, miało miejsce, według obliczeń, trzykrotnie w 7 r. przed Chr. (dokładnie 29 V, 3 X i 5 XII). Inni komentatorzy twierdzą, że nie da się zidentyfikować tajemniczej gwiazdy i należy ją uznać po prostu za cud. Jeszcze inni wskazują na symboliczny charakter zjawiska. W starożytności panowało przekonanie, że każdy człowiek ma swoją gwiazdę, która rozświetla się w momencie jego narodzin, a gaśnie w chwili śmierci. Ludziom wielkim i sławnym towarzyszy bardzo jasna gwiazda, zaś blask gwiazdy zwykłego człowieka jest znikomy i blady. O takiej interpretacji może świadczyć zwrot Jego gwiazda, a jej jasność potwierdza wyjątkowość i wielkość nowonarodzonego Dziecka. Poza tym, na monetach starożytnego świata grecko-rzymskiego zwykło się umieszczać wizerunek gwiazdy nad głową panującego władcy (tak było m. in. w przypadku Antiocha IV, Oktawiana Augusta czy Heroda). Gwiazda betlejemska miałaby wskazywać na królewską godność Jezusa oraz na Boże wybraństwo. W świadectwach wspólnoty qumrańskiej odnaleźć możemy teksty, w których identyfikowano oczekiwanego Mesjasza z gwiazdą. Nie należy jednak stosować takiego utożsamienia, gdyż gwiazda jedynie ma podprowadzić pod osobę boskiego Pomazańca. Z resztą została ona zapowiedziana przez – wspomnianego już wyżej – Balaama: wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło (Lb 24,17).

Ks. Wojciech Kardyś

Artykuł zamieszczono również w "Pielgrzymie" w numerze (26/2010)

5 stycznia 2011

powrót