rozwińParafia Świętej Trójcy
zwiń
Parafia Świętej Trójcy

Parafia Świętej Trójcy

Najstarszym zabytkiem świątyni jest późnogotycki obraz "Ukrzyżowanie" pochodzący z początku XVI w. znajdujący się w prawym bocznym ołtarzu. W nastawie ołtarza widnieje płaskorzeźbiona scena koronacji Najświętszej Marii Panny.

Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona

Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona

Trzeci dzień zaczynamy na słodko! Zaraz po śniadaniu jedziemy do Casa de Pasteis de Belem, czyli słynnej ciastkarni z jeszcze słynniejszymi babeczkami Pasteis de Belem. 

Nazwa dzielnicy Santa Maria de Belém, skracana jest do Belém, co oznacza Betlejem. Cukiernia znajduje się bardzo blisko Klasztoru Hieronimitów i to oni są autorami sekretnej receptury. Poznamy ją po kolejkach, ale w końcu jest to najsłynniejszy portugalski deser. W cukierni Pastéis de Belém wszystko sprowadza się do gorliwego wyboru składników, do zapiekania zgodnie z tradycyjnymi metodami. Każdego dnia  patisierzy w cukierni odtwarzają w "sekretnym pokoju" śmietankę i ciasto, które utworzą Pastéis.  Babeczki  znane są nie tylko w Lizbonie, ale w całej Portugalii i wszędzie tam, gdzie są Portugalczycy. Cukiernia je produkująca,  sprzedaje ciasteczka nieprzerwalnie od 1837 roku do dnia dzisiejszego. A czym są te słynne babeczki z Lizbony? To wypieki z ciasta podobnego do ciasta francuskiego, z masą budyniową w środku zapieczone z wierzchu. Proporcje składników i być może jakiś tajemniczy dodatkowy składnik nie są jednak powszechnie znane, a obecnie jest to jedna z bardziej strzeżonych tajemnic kulinarnych Portugalii i właścicieli słynnej kawiarni. Poza smakiem gorących ciasteczek posypanych tradycyjnie cynamonem i cukrem, i świetną kawą, miejsce zachęca do odwiedzin niezwykłą atmosferą. Ściany ozdobione są azulejos, a kelnerzy biegają po labiryncie sal, aby jak najszybciej dostarczyć gorące ciasteczka na talerze klientów. Jesteśmy zdania, że odwiedziny tego miejsca są obowiązkowym punktem na turystycznej mapie Lizbony nie tylko dla łasuchów.

Idąc z Klasztoru Hieronimitów w kierunku rzeki Tag zobaczyliśmy okazały Pomnik Odkrywców - po portugalsku Padrao dos Descobrimentos . By się do niego dostać należy przejść przez Ogród Imperium z fontanną. Pomnik Odkrywców w Lizbonie, leżący w dzielnicy Belem, to jedna z tych atrakcji turystycznych Lizbony, która najsilniej jest powiązana z erą wielkich odkryć geograficznych. Lizbona zawsze była silnie związana z odkrywaniem nowego świata,

Obecna konstrukcja została odsłonięta w 1960r., dokładnie w pięćsetną rocznicę śmierci księcia Henryka Żeglarza. Sama konstrukcja jest zbudowana z betonu, ma kształt karaweli i liczy sobie 52 metry wysokości. Pomnik przedstawia ważne postacie z okresu wielkich odkryć geograficznych, zarówno żeglarzy, jak i naukowców i misjonarzy. Są to m.in. Henryk Żeglarz, Vasco da Gama, Ferdynand Magellan, Diogo Cao, Nuno Gonçalves, Luís de Camoes, Bartolomeu Dias, Afonso de Albuquerque.

Na samym szczycie pomnika jest mały taras widokowy, z którego widać dzielnicę Belém.

Przed pomnikiem położona jest marmurowa mozaika - Róża Wiatrów o średnicy 50 m, przedstawiająca mapę i trasy podróży portugalskich odkrywców. Mozaika ta została podarowana w 1960 r. przez RPA.

Spod Pomnika Odkrywców przeszliśmy pod Wieżę Belem  czyli Torre de Belem. Arcydzieło stylu manuelińskiego dumnie strzeże wejścia do lizbońskiego portu, posiadając jednocześnie polski akcent zapisany w swojej historii.  W 1833 roku przez dwa miesiące był tu więziony generał Józef Bem, twórca Legionu Polskiego w Portugalii.

Historia Wieży Belem rozpoczyna się w roku 1515, kiedy to król Manuel I zleca budowę wieży, która uzupełniać miała system ochrony ujścia rzeki Tag do Oceanu Atlantyckiego.

Powstała według projektu architekta budowli militarnych Francisco de Arruda, a jej budowla zakończyła się w 1519 roku. Jej pierwszym dowódcą w 1521 roku został Gaspar de Paiva, wtedy też wieża została nazwa Zamkiem św. Wincentego, w nawiązaniu do imienia oficjalnego patrona Lizbony.

Wieża Belem została wykonana w stylu manuelińskim i dziś jest to jeden z najpiękniejszych zabytków wykonanych właśnie w tym stylu, tak bardzo charakterystycznym dla Portugalii. Do jej budowy użyto lokalnych wapieni, a dokładnie odmiany nazywanej lioz, która jest charakterystyczna dla regionu Lizbony. Dekoracje zainspirowane były egzotyczną fauną i florą oraz tematyką wojenną. Wśród nich znajduje się najstarsze w Europie rzeźbiarskie przedstawienie nosorożca.

Od czasu budowy Wieża Belem pełniła różne funkcje, choć jej pierwotnym założeniem była rola militarna. Mieściły się w niej m.in. koszary, punkt obsługi telegrafu, punkt poboru opłat od statków wpływających do Lizbony, czy też latarnia morska.

Bastion posiada 17 otworów strzelniczych, a wchodząc do środka przez most zwodzony, który został zbudowany, aby utrudnić dostanie się do budynku  najeźdźców, można dokładnie zobaczyć cały pokład strzelniczy. Pod pokładem strzelniczym schodzi się do dawnego więzienia, a nad pokładem strzelniczym znajduje się taras bastionu.

Znajdują się na nim zdobione bartyzany (niewielkie wieżyczki nadbudowane w formę bastionu), które kiedyś pełniły funkcje strzelnicze i strażnicze. Dodatkowo zdobią go tarcze z krzyżem Zakonu Rycerzy Chrystusa, który kiedyś organizował lub współfinansował wyprawy morskie Portugalczyków. Na tarasie znajduje się również figurka Matki Boskiej Belem, nazywana również Matką Boską Dobrego Sukcesu ,  lub Dziewicą Dobrej Podróży.

Opuszczamy Belem i wiszącym mostem 25 Kwietnia (Ponte 25 de Abril)  łączącym Lizbonę  z gminą Almada udajemy się na lewy brzeg rzeki Tag. Most oddany został do użytku w dniu 6 sierpnia 1966. Poziom kolejowy został dobudowany w 1999 roku. Ze względu na podobieństwo formy i kolorystyki jest często porównywany do mostu Golden Gate w San Francisco. Został zbudowany przez American Bridge Company, która zbudowała także w San Francisco Oakland Bay Bridge, ale nie Golden Gate. Ma łączną długość 2277 m, będąc 27  najdłuższym mostem wiszącym na świecie. Górnym poziomem prowadzi autostrada A2 o sześciu pasach ruchu. Na dolnym poziomie znajdują się dwa tory kolejowe zelektryfikowanej Linha do Sul. Aż do 1974 roku most nosił nazwę mostu Antónia Salazara. Nazwa most 25 kwietnia upamiętnia rewolucję goździków.

Tutaj, nad brzegiem rzeki Tag mieszkańcy Lizbony, a także katolicy z całej Portugalii w podzięce za uniknięcie poważnych zniszczeń w czasie II Wojny Światowej, postanowili wybudować stosowny pomnik - Cristo Rei - Chrystus Król.  Monument do złudzenia przypomina ten znany z Rio de Janeiro. Mierzy 28 metrów wysokości, choć cała konstrukcja wynosi 100 metrów! Wybudowano go w 1959 roku.  Fundatorem i pomysłodawcą monumentu był ówczesny autorytarny premier Portugalii - António de Oliveira Salazar (1889-1970). Uroczyste odsłonięcie pomnika miało miejsce 17 maja 1959 roku. Figura Chrystusa zaprojektowana została przez rzeźbiarza Francisco Franco de Sousa. Na szczyt cokołu można wjechać windą, skąd rozpościera się przepiękny widok na rzekę Tag oraz malownicza panorama Lizbony. W kaplicy umiejscowionej w cokole uczestniczyliśmy we Mszy Świętej.

Tuż obok pomnika znajduje się piękny plac, na którym zrobiliśmy wspólne zdjęcia.

Kolejnym punktem zwiedzania jest Praça do Comércio, na którym wysiadamy za pozwoleniem lizbońskiej Policji. Usytuowany jest on na brzegu rzeki Tag, w osi reprezentacyjnego dziś deptaka Lizbony - Rua Augusta. Od wylotu tej ulicy oddziela go dostojny Łuk Triumfalny, zaś od rzeki - fragment nabrzeża zwany Cais das Colunas.

Plac jest nadal powszechnie znany jako  Plac Pałacowy, ponieważ znajdował się tutaj Pałac Ribeira, dopóki nie został zniszczony przez wielkie trzęsienie ziemi w 1755 r. Po trzęsieniu ziemi, plac został całkowicie przebudowany w ramach budowy nowej dzielnicy Baixa, zatwierdzonej przez potężnego markiza de Pombal, który był ministrem Królestwa Portugalii w latach 1750-77, w okresie panowania króla Portugalii Józefa I Reformatora, a  któremu centrum Lizbony w dużej mierze zawdzięcza współczesny wygląd. Zlecił on zaprojektowanie nowego placu, który miał przyjąć właśnie nazwę Placu Handlowego – Praça do Comércio – co miało wskazywać na jego nową funkcję. Z polecenia Pombala zaprojektowano U-kształtny, regularny plac otwarty od strony rzeki. Zaprojektowane budynki posiadają na parterach obszerne galerie, a sam plac zamykają dwie potężne wieże, które mają symbolizować dawny Pałac Ribeira i jego wielkość. Wymiary placu to 177 m x 192,5 m, a plan architektoniczny został zrealizowany prawie w całości w XVIII wieku, z wyjątkiem kilku detali, które zostały ukończone dopiero w XIX wieku. Głównym elementem odbudowanego placu jest pomnik Józefa I  oraz Łuk Triumfalny

Łuk wieńczą trzy postacie – alegorie Chwały, Pomysłowości i Męstwa. Największa z nich jest żeńska alegoria Chwały, która ma ponad 7 metrów wysokości, a która trzyma dwie korony nad głowami Pomysłowości i Męstwa. Sześć pozostałych rzeźb rozmieszczonych w rogach lizbońskiego łuku triumfalnego przedstawia: Variato – narodowego, portugalskiego bohatera, Vasco da Gama – słynnego żeglarza i nawigatora, Nuno Alvaresa Pereiry – portugalskiego dowódcę, który walczył o obronę niepodległości Portugalii, Markiza Pombala – budowniczego Lizbony, który zabrał się za odbudowę zniszczone miasta po trzęsieniu ziemi z 1755 roku. Pozostałe dwie figury przedstawiają alegorię rzek Douro i Tag – głównych rzek Portugalii.

Naszą uwagę skupiają  potężne zabudowania budynków otaczające plac, w których mieszczą się obecnie m.in. Ministerstwo Sprawiedliwości, a także najstarsza kawiarnia i restauracja w Lizbonie – Cafe Martinho da Arcada – z 1782 roku, a która to była ulubionym miejscem słynnego portugalskiego poety Fernando Pessoa.

Praca do Comercio, to jeden z głównych placów Lizbony. Tu Lizbona witała marynarzy wracających z dalekich wypraw. Na Placu Comercio miały miejsca najważniejsze wydarzenia w historii Portugalii i to właśnie to miejsce jest jednym z najbardziej reprezentacyjnych, a jednocześnie ulubionych miejsc w Lizbonie – zarówno mieszkańców, jak i turystów.

To właśnie na Placu Comercio 1 lutego 1908 roku odbył się zamach na króla Carlosa I przeprowadzony przez zwolenników republiki, którzy dwa lata później obalili monarchię, wprowadzając republikę w Portugalii.

Podziwiając 30 metrowej wysokości wykonany z wapienia  Łuk Triumfalny  idziemy Rua Augusta najsłynniejszą ulicą Lizbony, która jest głównym deptakiem miasta i  jedną z najbardziej reprezentacyjnych ulic dzielnicy Baixa. Tu spotykają się drogie sklepy, jak i małe, tradycyjne sklepiki sprzedające rękodzieło. Miejsce, gdzie posmakowaliśmy pieczonych kasztanów i zobaczyliśmy ulicznych grajków, żonglerów, memów lub artystów w innych profesjach przedstawiających swoje umiejętności w promieniach listopadowego lizbońskiego słońca.  Ulicę Rua Augusta przecina również słynny żółty tramwaj linii 28 pnąc się lub zjeżdżając z Alfamy. Jest  jedną z największych atrakcji turystycznych Lizbony. To już stała część  jej klimatu, który jest nie do podrobienia. Mimo upływu lat i rozwoju techniki tramwaj 28 dalej jest najlepszym środkiem transportu, by przemierzać wąskie i kręte uliczki najstarszej części miasta, a jednocześnie cały czas to ekologiczny środek transportu. Linia 28, która jest ikoną Lizbony, została zainaugurowana już w roku 1914, a jej długość to ponad 7 km. Łączy ona Plac Martim Moniz z dzielnicą Prazeres. Przejazd tramwajem 28 zapewne dostarcza wielu emocji, w szczególności, gdy tramwaj pnie się po wąskich i krętych uliczkach Alfamy, gdzie bez problemu można dotknąć ścian budynków, jeśli wystawi się rękę za okno. Nie dziwi zatem fakt, że malutkie wagoniki tramwaju 28 są ciągle pełne turystów, jednak cały czas są one częścią systemu komunikacji miejskiej w Lizbonie, dzięki czemu równie często, jak przez turystów, są również używane przez mieszkańców miasta.

Lizbońska Rua Augusta to deptak prezentujący różne aspekty handlu i życia Lizbony. Pod nogami mamy wspaniałe przykłady calçada portuguesa, czyli wzorów z kostki brukowej, które układają się w regularne wzory, po bokach typowe przykłady architektury, której styl nazywany jest „pombaliną”, a po dwóch przeciwnych stronach zamykających Rua Augusta okazałe place: Rossio i Praça do Comércio.

Główny deptak Lizbony ma ponad 550 metrów długości. Jest to ulica zamknięta dla ruchu samochodowego, jedynie ulice prostopadłe nie są z niego wyłączone, a jedną z tych ulic przebiega linia tramwaju 28.  Oficjalnie nazwę „Rua Augusta” nadano tej ulicy 5 listopada 1760 roku. Podobnie, jak cała dzielnicy Baixa, również ta ulica została odbudowana po trzęsieniu ziemi z 1755 praktycznie od zera.

Idąc od strony Praca do Comercio po lewej stronie mijamy  najsłynniejszą windę w całej Portugalii, a na pewno w Lizbonie. Mowa oczywiście o Elevador de Santa Justa. Winda  św. Justyny łączy dzielnice Baixa i Chiado, a dokładnie Largo do Carmo z Rua do Ouro. Elevador de Santa Justa została zaprojektowana przez Raoula Mesnier de Ponsard, który to, według wielu podań i opowieści, był uczniem słynnego Gustawa Eiffla, który zaprojektował słynną wieżę w Paryżu. Ma się to potwierdzać m.in w podobieństwach obu konstrukcji. Windę rozpoczęto budować w 1900 roku, a jej budowa zajęła dwa lata. Oddano ją do użytku publicznego, by łączyć mogła dwie dzielnice Lizbony. Początkowo była ona napędzana parą wodną, którą wyparły w 1907 roku silniki elektryczne. Winda ta ma 45 metrów wysokości, a jej konstrukcja jest wykonana w całości z żelaza. Wystrój jest w stylu neogotyckim, składa się ona w dwóch obiektów, przy czym obie windy wewnątrz wyłożone są drewnem i mogą pomieścić 24 osoby. Z ostatniego, trzeciego, poziomu windy, który dostępny jest przez spiralne schody zakończone tarasem, podziwiać można wspaniałą panoramę miasta z zamkiem św. Jerzego, placem Rossio i dzielnicą Baixa.

Podążając w kierunku Placu Rossio w oddali, na końcu ulicy, cały czas widoczny jest okazały Łuk Triumfalny. Spacer kończymy  w miejscu, w którym znajduje się obecnie Teatr Narodowy Marii II. Plac był świadkiem publicznych egzekucji i innych działań związanych z Inkiwizycją. Przed wiekami na placu Rossio mieścił się słynny Szpital Wszystkich Świętych wybudowany przez Króla Jana II i Manuela I, a który to został kompletnie zniszczony i już nie odbudowany w wyniku trzęsienia ziemi z roku 1755.

Jego oficjalna nazwa to Praça de D. Pedro IV ze względu na kolumnę, która stoi pośrodku placu, a która przedstawia króla portugalskiego Pedro IV, a jednocześnie pierwszego cesarza Brazylii Pedro I . Nazwa ta jednak nigdy nie przyjęła się w świadomości Lizbończyków, którzy cały czas na określenie placu używają nazwy Rossio. Wspomniana kolumna znajduje się pośrodku placu, a po jej dwóch stronach, znajdują się fontanny wykonane z brązu, a sprowadzone z Francji. Północną pierzeję placu zamyka Teatr Narodowy Marii II, po którego lewej stronie znajduje się Dworzec Rossio ze swoją wspaniałą neomanuelińską fasadą , a po prawej stronie Pałac Niepodległości i kawałek dalej Kościół św. Dominika, do którego zaglądamy.

Kościół Dominikanów w Lizbonie, to kościół wyjątkowy. Śmiało możemy stwierdzić, że wielu z Nas jeszcze takiego kościoła nie widziało.  Jest on to częściowo spalony, w którym normalnie odbywają się msze święte, a który można również zwiedzać. Jeślibyśmy mieli wybrać kilka najciekawszych kościołów do zwiedzania w całej Lizbonie, to zdecydowanie kościół Dominikanów w Baixy  znalazłby się w tym zestawieniu.

Historia kościoła Dominikanów w Lizbonie sięga XIII wieku.  Był wielokrotnie przebudowywany, dzięki czemu w dużej mierze niestety zatracił on swój pierwotny wygląd. Patrząc dziś na lizboński kościół Dominikanów zobaczymy w nim wiele stylu barokowego, w którym to stylu kościół został odbudowany po zniszczeniach wywołanych przez tragiczne trzęsienie ziemi z 1755 roku. Za plan odbudowy kościoła był odpowiedzialny architekt Carlos Mardela wraz Cartano de Sousa. Mówi się, że był to jeden z najwspanialszych kościołów Lizbony po trzęsieniu ziemi z połowy XVIII wieku. Bynajmniej jednak nie to sprawia, że kościół dzisiaj jest taki wyjątkowy. 13 sierpnia 1959 roku w kościele wybuch pożar – od palących się świec zapaliło się drewniane wnętrze kościoła. Zniszczeniu uległy dekoracje ścienne, marmury, drewniane wyposażenie wnętrz, bogato zdobione kaplice. Zapadło się również sklepienie, a na strażaków wchodzących do wnętrza zawalił się chór, w wyniku czego dwóch z nich straciło życie.

Szybko po nieszczęśliwym wypadku kościół uprzątnięto i zabezpieczono. Spaloną ruinę pokryto prowizorycznym dachem dwuspadowym na metalowej konstrukcji. W 1961 roku w kościele zamontowano prowizoryczną instalację elektryczną, by można było odprawiać w nim liturgię. Jednak z roku na rok stan kościoła Dominikanów się pogarszał. W 1992 roku ogłoszono konkurs architektoniczny na koncepcję odbudowy kościoła. Postanowiono zmienić sklepienie oraz zdecydowanie nie naprawiać kościoła ze zniszczeń, których dokonały płomienie, dzięki czemu do dnia dzisiejszego można oglądać skutki tragicznego pożaru z 1959 roku.

I tu żegnamy  stolicę Portugalii. Z zachwytem i świadomością, że jeszcze wiele pięknych miejsc i ciekawej historii miasta pozostawiamy na następne spotkanie w Lizbonie. Przed nami kolejne miejsca zwiedzane tego dnia, ale o nich niebawem.

 

                                                                                                                                             G.D.

Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona Z kart pielgrzyma - dzień III - Lizbona
 
22 stycznia 2018

powrót